Wyszukaj
Witaj na moim Blogu!

Mam na imię Andrzej i jestem tatą małego urwisa - Marcina!

Mam często kontrowersyjne poglądy na różne tematy. Jestem ironiczny, cyniczny, szyderczy i sarkastyczny. Kiedyś myślałem że jestem typem romantyka ale okazało się że byłem po prostu nieśmiały a okazałem się być zwykłym chamem. Dobrze mi z tym.


Własna marka odzieżowa

Połącz przyjemne z pożytecznym i zarabiaj na odzieży z nadrukiem.
Porady 11 Lipca 2018
Brak komentarzy

Poniższy artykuł jest moją subiektywną opinią.

Sprzedaż odzieży pod własną marką

Gdzieś tam w czeluściach internetu, po godzinach, prowadzę sobie mały sklep z koszulkami. Tak właściwie to dwa sklepy, ale one przybywają i odchodzą - w kulminacyjnym momencie ogarniałem ich pięć na raz. Moja historia z koszulkami sięga roku 2010 - wtedy to zacząłem interesować się tematem i niedługo później założyłem swój pierwszy sklep.

Głównym motywem zainteresowania tematem i chęcią prowadzenia takiego sklepu były dwie rzeczy - po pierwsze bajerancki t-shirt od zawsze był dla mnie kluczowym elementem ubrania, a po drugie stwierdziłem, ze fajnie byłoby zobaczyć kogoś w mojej koszulce czy bluzie - z moim autorskim projektem - i nie chodzi o kogoś z rodziny czy znajomych, tylko obcą i zupełnie przypadkową osobę. #FEJM

Platforma sprzedaży odzieży

Stworzenie własnej marki odzieżowej nie jest w dzisiejszych czasach jakimś specjalnie trudnym zadaniem. Na rodzimym rynku istnieje wiele platform, które przychodzą nam z pomocą w kwestii produkcji, wysyłki i płatności - nasze zadanie to promocja i budowanie marki.

Miałem do tej pory styczność z większością platform, oferujących produkcję odzieży z nadrukiem, na polskim rynku. W tym artykule postaram się przybliżyć największe z nich, opisać wady i zalety - głównie na przykładzie koszulek typu t-shirt.

Cupsell

Jakość jest w przypadku tego serwisu bardzo różna - kupując w poniedziałek dostaniesz koszulki jednej marki, a kupując w środę możesz już dostać koszulki innej marki. Do tej pory w Cupsell miałem styczność z koszulkami takich firm jak: JHK, Gildan, Stedman, Fruit of the loom, Keya, SOL's. Każda ma jakieś wady i zalety. JHK, Gildan, SOL's i Stedman mają fajny (miękki) materiał, ściągacze robią to co powinny, nadruk jest mięsisty i w miarę trwały ale przy dużym polu nadruku te koszulki kurczą się mocno w praniu, zmieniając przy tym też fason. Koszulki Fruit of the loom nie kurczą się w praniu, ściągacze świetnie dają radę, nawet po wielu praniach, ale materiał jest mało mięsisty (sztywny, co akurat jak dla mnie jest zaletą ale patrząc po opiniach w internecie to raczej wada) a nadruki ładnie trzymają. Mam koszulki Fruit of the loom na których nadruk po 50 praniach jest lepszej jakości niż na większości innych po 10 praniach. Jeżeli chodzi o koszulki Keya (miałem styczność z modelem MC190NL) to sam materiał jest w miarę ok (zależy od koloru koszulki - jasne kolory są mięsiste a ciemne jakby miały mniejszą gęstość materiału), koszulki delikatnie kurczą się w praniu, nadruki trzymają się w miarę trwale ale jeżeli chodzi o ściągacze to jest to porażka na całej linii - ściągacz przy szyi w ogóle nie powinien być w tym przypadku nazywany ściągaczem.

Standardowa maksymalna wielkość zadruku to 30x40 cm. Jest też t-shirt o powiększonym polu zadruku ale tylko w kolorze białym.

Odwzorowanie kolorów nadruków jest bardzo różne - dużo zależy od użytej koszulki, od koloru koszulki i pewnie od ustawień maszyny.

Trwałość nadruków, podobnie jak wyżej, zależy głównie od użytej koszulki i od koloru koszulki. Główną wadą nadruków jest tutaj ich blaknięcie. Nadruki trzymają się twardo tkaniny ale po parunastu praniach widać znaczną różnicę w porównaniu z oryginałem. Co do trwałości nadruku ma kolor koszulki? Jak się okazuje bardzo wiele - nadruki na jasnych tkaninach (biały, szary, jasnozielony, beżowy) blakną zdecydowanie szybciej niż na tkaninach ciemnych. Być może ma to związek z tym, że na jasne tkaniny nie jest dawany specjalny podkład pod farbę, który nadrukowywany jest na ciemne tkaniny. Czarne napisy na jasnozielonej koszulce wytrzymały dwa prania - dalej koszulka nie nadawała się do noszenia.

Asortyment produktów pod nadruki jest w Cupsell naprawdę spory. Na tą chwilę miałem dotyczenia zaledwie z połową tego asortymentu i na tej podstawie mogę powiedzieć że jakość tekstyliów stoi na wysokim poziomie, natomiast kolorystyka jest dosyć ograniczona.

Na dosyć spory minus zasługuje fakt, że cena nadruku jest niezależna od tego czy chcemy nadrukować mały napis czy nadrukować duży, czerwony kwadrat.

Czas realizacji zamówienia jest zazwyczaj bardzo szybki - w większości przypadków moje zamówienia wysyłane były maksymalnie na trzeci dzień od momentu złożenia zamówienia i jego opłacenia.

Jeżeli chodzi o stronę sprzedażową to możliwości konfiguracji są niewielkie - ustawiamy górny banner, tło i to właściwie wszystko. Wprawdzie można dodać jeszcze np. blok tekstowy czy moduł Facebook ale to wygląda fajnie tylko w wersji desktopowej i lepiej po prostu unikać używania tych gadżetów. Platforma Cupsell ma bardzo małe możliwości w zakresie SEO - słaba struktura URL, polskie litery są wyrzucane z adresów URL całkowicie zamiast tylko pozbywać się ogonków, brak możliwości dodania opisów kategorii itp.

Platforma Cupsell umożliwia też postawienie sklepu na własnej platformie, dzięki otwartemu API. Owe API posiada niestety sporo błędów i praca z nim jest utrudniona. API jest traktowane po macoszemu - naprawianie zgłaszanych błędów to nawet rok czekania.

Support Cupsell stoi na wysokim poziomie. Odpowiedzi są w większości przypadków szybkie i pomocne.

Standardowy czas wypłaty prowizji to 14 dni. Zazwyczaj niestety prowizja wypłacana jest z przekroczeniem tego terminu. Maksymalnie zdarzyła mi się wypłata 3 dni po wyznaczonym terminie.

Z dodatkowych, ciekawych, rzeczy - platforma Cupsell umożliwia zbieranie maili od klientów i wysyłkę newslettera. Samo tworzenie mailingu i jego wysyłka jest dosyć ograniczona, nie mniej jednak jest to ciekawa opcja. Kolejną fajną opcją jest grupa VIP, gdzie wypłata prowizji jest znacznie przyspieszona. Grupa VIP to także premie od progów sprzedażowych czy niższa cena bazowa produktów.

Bardzo fajnym dodatkiem jest tutaj program partnerski - z każdego zamówienia złożonego w sklepie partnera (założonego z naszego polecenia) otrzymujemy 1zł.

W mojej opinii Cupsell ma potwornie duży potencjał ale jakoś nie kwapią się żeby go wykorzystywać. Strona pod względem UX/UI nie prezentuje się najlepiej - to być może jest część jakiegoś większego planu a być może "klient wie lepiej".

Uzbierana kwota jest kwotą brutto.

Sprawdź Cupsell.pl

Selino

Platforma Selino to koszulki firmy SOL's. Jakość tych koszulek jest na wysokim poziomie - fajny (miękki) materiał i porządne ściągacze. Koszulki, w przypadku nadruków metodą DTG, mają jednak sporą wadę - mocno kurczą się w praniu. W przypadku dużych nadruków, koszulka potrafi skurczyć się o prawie dwa rozmiary. Nadruki od Selino są bardzo mięsiste i wyraziste. Odwzorowanie kolorów stoi na bardzo wysokim poziomie. Nadruki mają jednak też sporą wadę - wytrzymują około 50 prań. W przypadku Cupsell koszulka po 50 praniach nadaje się do noszenia - nadruk jest po prostu wyblakły, w przypadku Selino koszulka nie nadaje się do noszenia po 50 praniach - nadruk odchodzi, kruszy się. Nadruki są tak samo trwałe, niezależnie od koloru tekstyliów pod nimi.

Ciekawą opcją platformy Selino jest możliwość dodania swoich projektów do sklepu MegaKoszulki.pl. Często jednak odrzucane są tutaj produkty chodliwe a dodawane są takie, które są ładne i efektowne.

Największa powierzchnia nadruku wynosi 32x50cm.

Selino ma całkiem spory asortyment tekstyliów pod nadruki. Głównym brakiem są tu chyba jedynie fullprinty. Miałem do czynienia z większością asortymentu i w każdym wypadku jakość była świetna.

Koszt nadruku zależy od jego wielkości.

Czas realizacji zamówień jest różny - w większości zamówienia wysyłane są bardzo szybko ale jak już zdarzy się obsuwa to na całego. Ciekawą polityką firmy jest to, że zamówienia pobraniowe mają większy priorytet niż opłacone online.

Jeżeli chodzi o stronę sprzedażową to możliwości konfiguracji są dosyć spore - możemy wybrać tło, kolorystykę, logo, wgrać własne zdjęcia do slidera, dodać kody śledzące od Google czy FB. Można dodawać własne podstrony, tagi, profile społecznościowe. Dodatkową ciekawą opcją jest możliwość zaoferowania kupującym pudełek prezentowych. Platforma Selino ma dosyć spore możliwości w zakresie SEO - począwszy od struktury URL, poprzez opisy produktów i kategorii itp.

Platforma Selino, podobnie jak Cupsell, umożliwia postawienie sklepu na własnej platformie, dzięki API. Jest ono dosyć kompletne - znajdzie się parę niedoskonałości ale nie ma niczego nie do przeskoczenia.

Support Selino stoi na wysokim poziomie. Odpowiedzi są w większości przypadków ekspresowe i dosyć pomocne. Aczkolwiek tutaj czasami zdarzają się spore obsuwy.

Platforma Selino ma bardzo duże możliwości konfiguracji kodów rabatowych. Możemy ustawić od jakiej wartości koszyka rabat ma obowiązywać, od kiedy i do kiedy ewentualnie ma być ważny, czy można z niego korzystać jednokrotnie czy wielokrotnie (można ustawić ilość), można wpisać własny tekst zamiast losowego ciągu znaków (w Cupsell też w sumie można ale raczej nieoficjalnie :P) czy wybrać produkty dla których dany kod rabatowy ma obowiązywać.

Świetną opcją jest też możliwość ustawienia tzw. globalnej promocji - wpisujemy kwotę o którą ma być obniżona marża w całym sklepie i mamy globalną promocję.

Ciekawą opcją jest też możliwość sprzedaży własnych towarów w sklepie. Jeżeli masz ochotę sprzedawać coś, czego Selino nie ma w swoim asortymencie to jest taka możliwość - wysyłasz im swój towar a oni umieszczają go w Twoim sklepie razem z innymi produktami i prowadzą jego magazynowanie oraz ewentualną wysyłkę.

Na wypłatę prowizji można czekać aż do 35 dni. Zlecenia wypłaty prowizji można dokonać dopiero 21 dni po zrealizowaniu danego zamówienia i do tego dochodzi jeszcze 14 dni na wypłatę. Bazując na mojej historii, przelewy dokonywane są 10-12 dnia od zlecenia wypłaty. Nie można dokonać wypłaty części prowizji - tylko całość.

Podobnie jak w serwisie Cupsell, możemy wymienić zarobione środki na kody rabatowe. Tutaj trzeba jednak uważać, ponieważ przy zakupie z kodem rabatowym nie jest naliczana prowizja od sprzedaży. Dodatkowo takie kody rabatowe nie obejmują płatności za wysyłkę.

W przeciwieństwie do Cupsell, platforma Selino nie posiada programu partnerskiego.

Przy dużym wolumenie sprzedaży jest możliwość dodawania przesłanych wrzutek do paczki.

Uzbierana kwota jest kwotą brutto.

Sprawdź Selino.pl

Koszulkowo.com

Koszulkowo to bardziej sklep internetowy w którym możesz zostać twórcą. Ma to swoje wady i zalety.

Główną zaletą serwisu Koszulkowo.com jest to, że to Oni promują Twoje projekty (jeżeli na to zasługują oczywiście).

Główną wadą, jak dla mnie, jest fakt że mając sklep promuje się tak naprawdę "obcą" stronę. W Cupsell czy Selino możemy założyć sklep pod własną domeną i właściwie w każdej chwili przenieść się na inną platformę. Tutaj takiej możliwości nie ma.

Wadą jest też to, że wszystkie projekty należy "dodawać" drogą mailową. Ma to też jednak drugą stronę - dzięki temu nie pojawiają się w serwisie projekty słabe i kiepskiej jakości. Sam panel administracyjny jest bardzo ubogi ponieważ mamy jedynie możliwość podejrzenia zakupionych produktów, sprawdzenia historii wypłat i zlecenia wypłaty.

Sklep jest świetnie zrobiony i przemyślany - zarówno od strony wizualnej, poprzez UX oraz UI a także stronę techniczną a skończywszy na aspektach SEO.

Uzbierana kwota jest kwotą netto.

Sprawdź Koszulkowo.com

Blowart.pl

Serwis który miał namieszać w branży. Śledziłem poczynania bo bardzo fajnie się to rozwijało - agresywny marketing, możliwość dogadania indywidualnych cen ale zapał niestety bardzo szybko się skończył.

Możliwości konfiguracyjne wyglądu sklepu mocno zbliżone do Cupsell. Jeżeli chodzi o SEO to również jest bardzo słabo.

Jeżeli chodzi o jakość nadruków to miałem styczność tylko z t-shirtami i to w niewielkiej ilości. Każdy z tych nadruków był bardzo dobrej jakości o ładnym odwzorowaniu kolorów.

Bardzo fajną opcją jest możliwość wybrania produktów z linii ekonomicznej (Fruit of the loom) i linii premium (produkty własne Blowart). Jest to coś czego brakuje w innych platformach - mi osobiście pasuje jakość FOTL i z chęcią wybierałbym właśnie te produkty.

Ciekawą opcją jest możliwość nadruku własnej metki a przy dużej sprzedaży także wszycia lub dorzucania do paczki.

Jeżeli naszą prowizję ustawimy na 5zł lub mniej to kwota netto równa jest kwocie brutto. Jeżeli ustawimy wyższą kwotę prowizji to odliczany jest już podatek. Czyli w przypadku marży 5zł dostaniemy na jednym produkcie 5zł a przypadku marży 6zł dostaniemy na jednym produkcie 4.88zł. Taka zachęta do stosowania niskiej marży.

Maksymalny rozmiar nadruku to 30x42cm.

Sprawdź Blowart.pl

Koszulkomat.eu

Mega trwały nadruk i bardzo ładne odwzorowanie kolorów. Produkty Fruit of the loom. T-shirty z Koszulkomat.eu przetrwały wszystkie inne, zachowując przy tym najlepszą jakość.

Jest możliwość skorzystania z API i sprzedaży produktów na własnej stronie i pod własną marką.

Maksymalne pole zadruku 29x41cm. Cena końcowa produktu zależna od wielkości nadruku.

Strasznie mi nie pasuje wygląd tego serwisu i obsługa generatora nadruków. To sprawiło że nie zagościłem tam na dłużej.

Sprawdź Koszulkomat.eu

Kurczenie koszulek w praniu

Koszulki drukowane metodą DTG kurczą się w praniu - to fakt. Niestety większość firm jest tak mocno nakręcona na sprzedaż że albo ten fakt ukrywa albo, co gorsza, o nim nie wie.

Jest to prawdopodobnie problem technologii DTG i wygląda że nikt jeszcze tego nie przeskoczył. Koszulki z sieciówek też kurczą się w praniu - im większe pole nadruku tym koszulka bardziej się skurczy.

Koszulka aby mogła być nadrukowana w technologii DTG musi być idealnie płaska, czyli siłą rzeczy naciągnięta. Po wydruku jest wszystko OK, natomiast pierwsze pranie zawsze zamyka splot koszulki co powoduje mikro kurczenie się i to też skutkuje kurczeniem się koszulki. Zazwyczaj po drugim praniu koszulka uzyskuje swój ostateczny kształt i rozmiar. Im nadruk na koszulce będzie większy, tym bardziej się ona skurczy. Osobiście, przy dużych nadrukach, zamawiam koszulki o jeden rozmiar większe niż noszę.

Z moich doświadczeń najmniej kurczą się produkty marki Fruit of the loom.

Koszulki z nadrukiem - czy to się opłaca?

Wiele zależy od zaangażowania, włożonego czasu i samego pomysłu na swoją markę. Mniej zależy od umiejętności graficznych ale przy pewnych pomysłach są niezbędne. Dużo łatwiej jest też jeżeli już mamy jakąś markę/społeczność - na przykład aktywny fanpage na portalu Facebook. Przy wielu aktywnych fanach identyfikujących się z treściami przedstawianymi na fanpage można zarobić całkiem niezłe pieniądze. Aczkolwiek dla jednego 1000zł miesięcznie przy małym wkładzie będzie dużo a dla innego 3000zł będzie mało.



Korzystając z naszej strony zgadzasz się na użycie plików cookie. Więcej w polityce prywatności.X